To się nazywa (nie)sportowa złość. Szwedzcy piłkarze ręczni tak nader przeżyli porażkę w niedawnym turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskim i postęp swoich koleżanek po fachu, że po meczu towarzyskim z Niemcami urządzili alkoholową libację i zdemolowali hotel, w którym mieszkali.
nadzwyczaj kiepskie dryg mieli biathloniści w sobotnim sprincie na 10 km w konkursie Pucharu Świata w niemieckim Oberhofie. Silny wiatr nadzwyczaj utrudniał strzelanie. Utrudnił m.in. Tomaszowi Sikorze, którzy proszek aż piątka rund karnych i na dobre zajął 30. miejsce.
Półtorej minuty zabrakło Etiopczykowi Haile Gebreselassie do najlepszego wyniku w historii maratonu i... miliona dolarów. - Szkoda, że się nie udało, ale to niejaki z najlepszych moich biegów w takich warunkach klimatycznych - przyznał na mecie zmoknięty maratończyk.
W środę w porze wieczoru odbyło się randka kibiców Wisły gród podwawelski z całą drużyną i sztabem szkoleniowym, zorganizowane z wykorzystaniem Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków. W luźnej atmosferze piłkarze byli w wyższym stopniu skorzy do zwierzeń i z zapałem odpowiadali nawet na trudne pytania ze okolica publiczności.